Dzimi napisał(a):

http://sport.lovekrakow.pl/aktualnos...arz_28495.html
W pełni zgadzam się z artykułem. Okazuje się, że piłkarze nie dostawali pensji od czerwca. W tym okresie klub miał wpływy z biletów, z dnia meczowego (reklamy na meczu, sponsorzy itp) oraz z praw wideo od C+. To nie są małe pieniądze. Po stronie wydatków była oplata za stadion (mniej niż 10 razy po 123 tyś = około 1 mln złotych), opłata za utrzymanie www i mecze wyjazdowe (autokar itp), oraz utrzymanie bazy w Myślenicach (prąd, gaz, woda, sprzątaczka, gość od trawy), i chyba tyle (skoro innych zobowiązań od czerwca nie regulowano)
Tak jak autor zalinkowanego artykułu mam nadzieję, że nowe władze, a jeśli będzie trzeba to także i odpowiednie służby sprawdzą, dokąd i na jakie konta jakich osób wychodziły z klubu pieniądze. Co więcej uważam, że w związku z niejasnymi powiązaniami z chuligańską (lub jak ktoś inny tu stwierdził "gangsterską") częścią kibiców, odpowiednie organy same z urzędu rozpoczną właściwe postępowanie wyjaśniające.
|
Kontynuując wątek dziwnej czarnej dziury w jakiej znikały pieniądze w klubie, dodam jeszcze coś :
Cytat:
|
Wielce zastanawiające jest, że była prezes Wisły Marzena Sarapata nie wygospodarowała środków choćby na lipcową wypłatę dla piłkarzy, choć na ostatnie dwa mecze z Jagiellonią i Lechem klub sprzedał sporo biletów. Na spotkanie z "Jagą" zjawiło się 13811 widzów, a na mecz z "Kolejorzem" aż 22 491. Zyski ze sprzedaży wejściówek na obydwa spotkania powinny przekroczyć milion złotych, a Sarapata i jej zarząd nie dość, że nie zapłacili za lipiec drużynie, to jeszcze nie uregulowali opłaty za wynajem stadionu na drugie spotkanie, w wysokości 122 tys. zł.
|
Czytaj więcej na
https://sport.interia.pl/klub-wisla-...mpaign=firefox