filipski napisał(a):

|
AOTTymczasem powoli we mgle rozpływa się pozornie niewzruszalny fakt, iż ekipa, która przejęła Wisłę pod sztandarami miłości do klubu i oddania barwom, dokonała faktycznego gwałtu na jego strukturach, finansach i stanie posiadania (także sportowym). We mgle rozpływa się pozornie oczywista konstatacja, iż ludzie deklarujący gotowość do zabijania za Wisłę, z rozpędu omal nie zabili jej samej. Że poprzedni zarząd działał na szkodę spółki, a za nim stała zorganizowana grupa przestępcza. To wszystko cichutko odsuwa się w cień, wszak dziś najważniejszy jest "kambodżański kabaret". A dlaczego te fakty, o których są pozornie niewzruszalne i pozornie oczywiste? Odpowiedzi dostarcza choćby co trzeci komentujący tutaj. Coś, co nowi właściciele wiedzą, kibice lubią wypierać.
|
Akurat tego to mam nadzieje, ze nikt nigdy nie zapomni. Dla mnie cala ta sytuacja to modelowy przyklad tego co sie dzieje gdy w klubie pilkarskim pozwoli sie na wszystko "kumatym". Bedac na meczu w piatek nie moglem uwierzyc, ze na C bez zenady rozwieszono transparent z pozdrowieniami do aresztu dla Miska i flage WSH. Licze, ze cokolwiek sie z Wisla stanie to pierwsze co, to rozpieprzy sie w drobny mak cala ta gangsterke, ktora wmawiajac wszystkim na okolo, ze to w imie milosci dla Klubu po prostu na nim zeruje/wyprowadza kase itp. Niestety wiem, ze majac co mecz poparcie 5 tys gardel z gimbazujum na C raczej za szybko nie uswiadczymy odciecia tej gangreny. Nie moge pojac jak nawet mimo, ze maja po 15-16 lat ci ludzie moga stac przy osobach, ktore prawie doprowadzily do upadku Klubu, o ktorym spiewaja, ze oddali by za niego zycie. Czy naprawde jestem juz taki stary, ze nie pamietam jakim sie jest bezmozgiem w tym wieku? Bo w glowie mi sie to nie miesci. Brakowalo tylko pozdrowien dla Sarapaty, Dukata i reszty tych niedoszlych (?) grabarzy Wisly.