|
Przecież tu też chodzi o uniknięcie odpowiedzialności karnej za wielomilionowe defraudacje, które odbywały się za czasów odchodzącej? władzy i zrzucenia na kogoś winy, że ,,to nie my, to oni", aby ciemny lud to kupił (autor tych słów był witany z honorami na meczu z Lechią).
Walka z bliżej nieokreślonymi wrogami, to główny motyw przewodni dwuletnich rządów TS-u, dzięki czemu zapewnili sobie wysokie poparcie (podobne mechanizmy do PiS-u), a przecież TS swego czasu na terenach klubu urządzał liczne wykłady patriotyczno-uświadamiające z politykami PiS-u: kibic Wisły miał głosować tylko na PiS i tak było w 2015 r. Na tym forum też roiło się od aktywistów PiS-u. Działacze PiS-u mieli uświadamiać kibiców, że tylko PiS, a reszta to sami wrogowie.
Zawsze można wmówić, że za Meresińskim stali wrogowie, którzy chcieli dobić klub, a dzielna Marzena niczym Kmicic uratowała klub od wszelkiego zła - sama przeciw wszystkim.
A tu jeszcze był stażysta Kasztelaniec, który był autorem drugiego spisku i królowa Marzena znowu uratowała klub.
Ciemny lud w to uwierzył, dzięki czemu było pole do milionowych defradaucji, nikt nie patrzył im na ręce, bo wszyscy szukali tych wrogöw i gdy to runęło, bo runąć musiało, to okazało się, że Wisła ma cztery razy większy dług niż miał wynosić i trzeba natychmiast ratować, bo klub tonie.
Stechert był w czasie działania pralni hiszpańskiej i po to został wymyślony, aby można było dokonywać stu transferów, aby nikt nie protestował (coś jak 500+, aby odwrócić sytuacje od największych w historii afer III RP - SKOK, KNF, itp.).
Ten motyw pisowskiego patriotyzmu niestety stworzył te wszystkie problemy w Wiśle (zresztą afera KNF to też afera patriotyczna, bo wg Gkapińskiego - jednego z najbliższych żołnierzy Kaczyńskiego, były szef KNF-u Chrzanowski to wielki patriota i człowiek o nieposzlakowanej opinii). Na taśmach usłyszeliśmy czym jest ten pisowski patriotyzm.
Ostatnio edytowane przez KOALIK : 28.12.2018 o godz. 17:17.
|