yarow napisał(a):

W UK jest na pewno Financial Conduct Authority - i do sprawdzenia ...
A co do nadzoru polskiej KNF t cos mi się przypomnało a propos ... O tym się niewiele mówi, ale osoby, które miały (korzystały) z niejakiego homepay.pl wiedzą, że nadzór bywa picem.
Edit:
Commissariat aux Assurances (Luksemburg)
www.commassu.lu
Financial Conduct Authority (Wielka Brytania)
https://www.fca.org.uk/
|
Pomyślcie jeszcze o aspekcie, który przewinął się w trakcie negocjacji, że jak nazwa firmy wypłynie to zerwą negocjacje. Wtedy spekulacje dotyczyły m.in. AON co sprawiało, że większość z nas kupiła tę historię. Patrząc na PR jaki teraz ma nasza dwójka wybawicieli i ich brak reakcji jest to jednak co najmniej dziwne. Oczywiste, że rynek kapitałowy różnie reaguje na tego typu informacje (wie to każdy, kto inwestował swoją kasę) i zachowanie dyskrecji jest logiczne, ale brak zdecydowanej reakcji przy kpieniu całej dziennikarskiej Polski przy tym trochę się kłóci... Innym powodem dyskrecji jest to, że przed zakupem ktoś mógłby wybić z głowy Sarapacie sprzedaż akcji zanim nie zweryfikuje tego i tamtego co by np. wydłużyło cały proces. Jednak tutaj gdyby nie nerwowa sytuacja można byłoby wynegocjować chociaż wpłatę miliona złotych w dniu podpisania umowy sprzedaży akcji tytułem spłaty długu celem weryfikacji partnerów. Jedynymi wygranymi tej sytuacji jest jak na razie były zarząd spółki, który odsunął od siebie konsekwencje ewentualnego nie zgłoszenia wniosku o upadłość.
A co do historii z Genui, to w sumie tak myślę, że to może tylko uśpić czujność. Znamy historię, że pewien hodowca pieczarek był niby zainteresowany klubem X a potem kupił klub Y. Piękne plany roztaczał przed klubem Y. Jak to się skończyło pamiętamy. Oczywiście nie twierdzę, że tak było w tym przypadku, ale informacja o Genui nie musi mieć takiej wartości jak myślimy, że ma.
Niepokoi, że mimo upływu dni nic nie wiemy o panu Matsie Hartingsie ani panu Vannie Ly. Owszem są milionerzy i miliarderzy na tym świecie, o których nawet Google nie słyszał, ale ktoś z biznesu współpracującego z tymi panami już powinien puścić farbę, bo news o zakupie przez nich klubu krąży już po całym świecie. To też powoduje pewną dezinformację, że gro portali o tym pisze i ciężko przeszukać Google'a pod kątem informacji archiwalnych o tych panach.