|
Wśród nocnej ciszy głos się rozchodzi:
Wstańcie Wiślacy, przelew nadchodzi!
Czym prędzej się wybierajcie,
Na Reymonta pospieszajcie
Przywitać kasę!
Poszli, znaleźli prezesa w żłobie
Z wszystkimi znaki danymi sobie.
Jako Bogu cześć Mu dali,
A witając zawołali
Z wielkiej radości:
Ach, witaj Zbawco z dawna żądany,
Wiele miesięcy wyglądany
Na Ciebie króle, prorocy
Czekali, a Tyś tej nocy
Nam się objawił.
I my czekamy na Cię, Vanna Ly,
A skoro przyjdziesz na głos kiboli,
Padniemy na twarz przed Tobą,
Wierząc, żeś jest pod osłoną
Piwa i wina.
|