Kilkanaście (zakładam, że dorosłych) osób w roku 2018 toczy na publicznym forum dyskusję o tym, czy użycie przez Prezydenta półtoramilionowego miasta określenia "skośnooki" w stosunku do potencjalnego poważnego inwestora jest spoko czy nie. Niektórzy z obrońców Pana Prezydenta używają jako argumentu prawicowej spuścizny Klubu (sic!)

. Ja j.be. Otóż, nie jest ok. W najlepszym przypadku jest brakiem ogłady czy też, jak to ktoś ładnie kolokwialnie nazwał - słomą z butów. Tym samym jest obrona tego Pana.