|
Przecież nie jest najważniejsze czy Majchrowski złamał protokół dyplomatyczny czy nie, czy zachował się jak burak czy nie, czy obraził Vanne czy nie.
Wyobraźcie sobie sytuacje, że przyjeżdża taki Bill Gates, rozmawia z Majchrowskim o wybudowaniu siedziby Microsoftu w Krakowie, a później wychodzi czerwony Jacek i mówi: "ten Jankes dużo mówił" albo "ten komputerowiec gadał i gadał". Wyobrażacie sobie to? No własnie, dlatego również przychylam się do opinii, że prezydent nie traktuje gościa i poważnie i próbuje nam przekazać, że nie ufa jego zapewnieniom nic, a nic.
PS. Ewentualnie próbuje go zniechęcić do inwestycji w Wisłę.
"Nieważne, czy Wisła bedzie wtedy mistrzem Polski, czy ekipą I, II czy III ligową. Swe ostatnie mecze w karierze chcę rozegrać z Białą Gwiazdą na piersi."
|