Z ostatnich stron tego tematu wynika, że cały deal pójdzie w piz.u, bo Majcher użył słowa "skośnooki"
Jeszcze jacyś fachowcy od protokołów dyplomatycznych się zjawili
Dla mnie to mógł powiedzieć nawet "żółtek", bo póki co nikt nie wie kto to właściwie jest i czego chce.
Do czasu jak się gościu określi i może w jakikolwiek sposób przedstawi - chociaz chyba za dużo bym chciał, patrząc na to jak się zachowuje, swoją poprawność polityczną i protokół możecie sobie wetknąć głęboko w cztery litery.