PanPlamka napisał(a):

Nie wiedziałem. Ma wydźwięk negatywny? Pewnie tak, skoro za to ścigają.
Moim zdaniem skośnooki takiego wydźwięku nie ma. Brzmi niepoważnie, bo JM powinien wiedzieć z kim się spotkał, ale nie jest obraźliwe.
Bóg Trybun (objawion) napisał(a):

To ja tylko swoje trzy dukaty w tym temacie - napiszę tak:
zdarzało się i z katedry podczas wykładu usłyszeć niektórym bardziej "niefortunne" sformułowania, m.in. na temat człowieczeństwa czarnych. Narodowy Sosnowiczanin szokował nawet praktykujących narodowców. Ale to było zanim nastała smart-era, kiedy cegłę nosiło się przy pasku jak kaburę w Rio Bravo.
Także niewykluczone, że w tym wypadku skleroza, niezręczność ale i wyniosłość + "humo: pezydęta" mogły sobie spokojnie zakoegzystować.
|
Ok, ale to świadczy że Majchrowski to po prostu kretyn i burak (żadne odkrycie w sumie).
Nie zmienia to faktu, że "skośnooki" to nadal nie jest moim zdaniem określenie obraźliwe, ale pisałem to wyżej ze 3 razy i nie ma sensu się powtarzać.