fqqs napisał(a):

|
Nie zabłysnął Majchrowski nazywając potencjalnego inwestora "skośnookim". No żenada po prostu.
|
No wlasnie to jest bardzo ciekawe. Pomijajac to wszystko co sie do tej pory dzialo i co bylo zywcem wyjete z Monty Pythona i pomnozone tak z 10 razy. Czy ktos wyobraza tutaj sobie, ze po spotkaniu z powazna osoba, powaznym inwestorem, ktory chce zainwestowac w Krakow, prezydent miasta wychodzi i okresla go jako "skosnookiego", "czarnoskorego" "lysola" albo w jakikolwiek inny tego typu sposob?
Czy ktos moze kojarzy by Majchrowski kiedykolwiek okreslil kogos w podobny sposob? Pytam, bo akurat tego nie sledze i moze faktycznie Majchrowski taki jest i taki ma sposob bycia i wypowiadania sie. Ale jesli nie to czy czasem, tak jak to ktos tu napisal wyzej, nie byl to jego sposob, by w jakis malo wysublimowany, ale zawoalowany sposob powiedziec wszystkim z kim mamy do czynienia?
A jak jeszcze sobie pomysle o tym w jakich czasach zyjemy, wiecie - rasisci i kosmici sa doslownie wszedzie - czy Majchrowski narazalby sie okreslajac kogos mianem skosnookim? Idioci z "Nigdy wiecej" i cala reszta tego szamba nie spi.
Kolejna sprawa przeciez ten nasz dobrodziej caly tez juz wie, ze prezydent miasta w ktorym chce ulokowac kase tak sie o nim wypowiedzial -.- Ciekawe co o tym mysli.
Naprawde historia, ktora teraz obserwujemy przejdzie do legendy po prostu. Chyba sami nie bedziemy za rok wierzyc, ze to mialo miejsce i sie nam nie snilo.