|
Bycie dziennikarzem to zawód jak każdy inny. Z tego żyją. Mają temat wzbudzający wiele emocji, który śledzą setki tysięcy osób w całej Polsce i na świecie, więc wyciągają z niego co się da. Papier wszystko przyjmie. Więc piszą, a ludzie klikają, kupują papierowe gazety i kasa się zgadza. Sam czytam każdy artykuł, ale trzeba mieć dystans, własny rozum i wyciągać z tego własne wnioski. Jak z polityką. Wiele bzdur już pisano w ostatnich tygodniach. Osobiście wydaje mi się, że TS miał czas i na ile mógł to zweryfikował zamiary i możliwości naszych potencjalnych jeszcze inwestorów, zrobili to dobrze rok temu z Niemcami. Tak samo inwestorzy doskonale wiedzą jaka sytuacja jest w klubie, jaki jest jego majątek i gdzie można coś budować a gdzie nie i jakie ryzyka towarzyszą tej transakcji. Gdy Pan M. przejmował Wisłę dziennikarze szybko potrafili odkryć że to oszust. Teraz tak na prawdę nic nie znaleźli, a jak inwestorzy nie chcą rozgłosu i chcą być w cieniu to po prostu robią to dobrze skoro nic na ich temat nie mogą znaleźć. Jak ktoś od Azjaty powiedział, że dziennikarze nie spotkają go na lotnisku to faktycznie go nie znaleźli, a myślę, że nie każdego pasażera wypuszczają na życzenie bocznym wyjściem. Jest masa bogatych ludzi nie odnosząca się swoim bogactwem i żyjąca skromnie, więc czepianie się ubioru, czym lata, jeździ itd. jest śmieszne. Te wszystkie obiecywania są zbyt piękne i może faktycznie to jakiś przekręt, ale poziom bzdurnych teorii spiskowych i postów bez logiki na tym forum momentami sięga zenitu. Czekam z ciekawością na przyszły tydzień. Czas pokaże kto miał rację
Ten Pietrowski chyba nie ma za wiele pojęcia i mówi bez większego zastanowienia, faktycznie nie wzbudza zaufania. Z drugiej strony pomijając nieistotne w sumie wzmianki kogo to pan Azjata nie zna to na razie zgadza się to co mówi i trzyma się to wszystko kupy. Zobaczymy czy dalej będzie tak dobrze szło. Co do gruntów to myślę, że ma prawo pewnych rzeczy nie wiedzieć, nie każdy musi wszystko wiedzieć, ważne by ich cały ten sztab z prawnikami na czele robił to co do nich należy.
Wydaje mi się, że jeśli dojdzie do przejęcia to dalej nic nie będziemy wiedzieli o tych ludziach. Nie spodziewam się ich jakiejś konferencji, powołają zarząd i to oni będą zarządzać klubem, zwoływać będą konferencje i przedstawiać plany na przyszłość. Tylko po ruchach transferowych i inwestycjach lub ich braku będzie można ich jakoś ocenić.
|