|
Nie ma we mnie grama wiary w to, że to z tymi "inwestorami" się uda, ale też czułem tą niesamowitą moc dzisiaj przy zanuceniu "nigdy nie zginie, Wisełka nigdy nie zginie" i jestem ....a pewien, że ostatecznie nie ma chuja, żeby coś złego się stało. Nawet jeśli będzie kilka chudych lat, to wrócimy do normalności, bo normalnością jest istnienie tego klubu na topie. Dobranoc i Wesołych Świąt
|