|
Dzięki Pany, refleksja może być tylko taka jak ta moja po tym wszystkim co nas spotkało. Jeszcze tylko powiem, że fajnie się patrzy na tych chłopaków, na piłkarzy, fajnie się ich słucha, tak samo Stolarczyka czy Głowackiego, tutaj nie ma pozoranctwa, cwaniactwa, pajacowania jest czysta chęć grania w piłkę i miłośc do Wisły. To jest zajebiste, że mieliśmy sportowo wielu lepszych piłkarzy niż Ondrasek ale ten chłop pod względem charakteru ich wszystkich przebija i jest jak swój czlowiek.
I druga sprawa jest taka, że dosięgnęliśmy tak dna i tak nas to zjednoczyło, że nagle przestały się liczyć sukcesy, wyniki, kasa, Lechia, Sląsk, Ruch czy Widzew. Po prostu w końcu się liczy Wisła a nie cala polityka wokół klubu czy spraw kibicowskich. I to jest własnie ta zajebistość płynąca z naszej fatalnej sytuacji.
drozd:
Co powiesz jak okaże się, że Wisła awansuje, będzie grała lepiej niż wcześniej, a pomysły Królewskiego przyniosą jednak dobry efekt? Znajdziesz w sobie choć odrobinę taktu, by chociaż przeprosić?...
...Przeprosisz? Łaskawca. W dupę sobie wsadź przeprosiny pajacu zasrany. Jak nie awansujemy to przeproszę...
...Jak nie awansujemy to przeproszę, że nazwałem cię zasranym pajacem. Jeżeli awansujemy nie przeproszę i będę aktualną sraczkę przypominał.
|