|
Jedyna nadzieja w tej chwili to ta że władze Krakowa prześwietliły zainteresowanego i przystali na spotkanie w sobotę znaczy koleś musi być konkretny. JEst taka dezinformacja nikt nic nie wie wszyscy spekulują Pietrowski dzisiejszym wywiadem zamiast uspokoić sytuację to jeszcze dolał oliwy do ognia. Wychodzi na to że bedziemy płakać. Pytanie ze smutku czy ze szczęścia?
|