|
Apropo słynnego przelewu.
Nie wiem jak jest skonstruowana umowa, ale nie wyobrażam sobie (z punktu widzenia inwestora), że pieniądze idą bezpośrednio na konto Wisły. Jakie było by zabezpieczenie że kasa pójdzie do zawodników i na dług licencyjny? Żadne - TS mógłby przejeść pieniądze.
Wątpię też że pieniądze pójdą bezpośrednio od inwestora do piłkarzy. Nikt nie będzie wpisywał 50 przelewów - nie byłoby też jak sprawdzić czy wszyscy pieniądze dostali i zweryfikować czy umowa doszła do skutku czy też nie.
Albo kasa pójdzie przez escrow albo przez depozyt notarialny. Zatem dopiero jak Pan Vanna tu przyjedzie lub razem z nim jego przedstawiciele - zostaną otwarte odpowiednie instrumenty prawne żeby bezpiecznie przelać pieniądze. To się stanie zapewne dziś, jutro lub w poniedziałek. Stąd termin 28 grudnia jest bardziej realny niż jakieś obietnice o kasie przed meczem.
|