Nie wiem ile lat już tu nie pisałem

... Oczywiście sytuacja mentalna jak na rollercoasterze.
Co do gruntów... Grunty na których można "coś" postawić są własnością TSu. Tak więc można postawić hipotezę, że Vanna na etapie negocjacji mógł dogadać się z TSem w ich sprawie. Umowa jest tajna, może chodzić np o dzierżawę terenu pod inwestycje itp. Przecieki były, że bardzo ważnym elementem układanki miała być Akademia i to przy niej miałoby ww. "coś" powstać. Tak więc optymistycznie (?) (bo czy chcemy, żeby TS udostępniał/oddał grunty pod hotel?) patrząc inwestor od Jacka potrzebuje tylko, a może i aż przychylności.
Oby tak było.
Pozdro!