|
Moim zdaniem, to gruby wałek, i ci kolesie mają wiarygodność porównywalną z Meresińskim, to mimo wszystko na pewno sa świadomi ze jednym spotkaniem u Majchrowskiego nic nie załatwią, jeśli chodzi im o grunty, przecież Majchrowski nie wyciągnie z szuflady przekazania aktu własności na jakie kolwiek grunty na pierwszym spotkaniu.
Tym bardziej oni są przygotowani przelać te 3 mln euro, jednak będzie to ich ostatnia wpłata, a Wisę to nie urządzą, a w styczniu zacznie się drenowanie i sprzedaż kilku graczy, a nasza historia z tymi gołodupcami będzie sie ciągnąć jeszcze długo, w sądach w Kambodży.
Ciekawe ile mln zażyczą sobie za sprzedaż praw do nazwy i znaku.
W tej historii nie ma żadnej przesłanki aby to mogło skończyć się pozytywnie.
Przynajmniej wiemy czemu tak usilnie dążą do tego aby negocjacje pozostały w pełni poufne, pod groźbą zerwania, bo kibice Wisły to po prostu dział śledczy, jak czytam to forum to jestem pod wrażeniem niektórych osób, wyciągających co raz nowe kwiatki, łącząc fakty.
|