|
Niestety jesteśmy znowu kolejny raz ruchani.
1. W obecnej sytuacji gdyby ci cali inwestorzy byli poważni to piłkarze dostaliby kasę przed Świętami. Bo tak wypada z czysto ludzkiego podejścia. Jak byście się czuli gdyby pracodawca nie zapłacił Wam przed Świętami?
2. Czemu od wtorku nie ma żadnych oficjalnych konkretnych informacji. Wypowiada się tylko pajac Pietrowski? Co w tym momencie może być tajnego. Już nic. Jest umowa, albo jej nie ma. Nawet gdyby była warunkowa. W tym momencie napędzana jest spirala domysłów. Nowi inwestorzy są oczerniani we wszystkich mediach. Czy gdyby ktoś poważny miał wejść do Wisły to zgodziłby się na takie powitanie? Czy problemem jest wydanie oficjalnego komunikatu i zdradzenie wszystkich podstawowych ustaleń? Czy problemem jest podanie oficjalnie kto za tym wszystkim stoi i jakie ma zamiary?
3. Chodzi tylko o przeciągnięcie sprawy. I nie zmieni faktu to jak na meczu pojawi się jakiś "skośny" z baru chińskiego w towarzystwie podstawionego Szweda z pajacem Pietrowskim.
4. Wszystko powyższe jest przygotowaniem gruntu pod to aby po Świętach ogłosić, że z uwagi na nagonkę medialną, sharków, niedogadanie się z Majchrowskim inwestorzy jednak się wycofują i kasy nie będzie. O Pietrowskim który teraz się udziela wszędzie już nigdy nie usłyszymy.
5. Kolejny raz będziemy, już jesteśmy pośmiewiskiem na całą Polskę. I trzeba pamiętać kto nam to zafundował. Na myśli mam sharków i słupa Sarapatę z całym swoim zarządem.
Choć mam nadzieję pozytywnie się zaskoczyć to w tej chwili nic na to nie wskazuje. Nie będzie kasy, nie będzie audytu, nie będzie wyciągnięcia odpowiedzialności.
|