|
Sprawa jest dziwna i zacieranie ale zacieranie śladów/ucieczka od odpowiedzialności się nie trzyma kupy bo:
1. Sprzedaż za 1 E klubu, który zaraz upadnie to dodatkowe zarzuty dla zarządu - spółka upadnie i tak będzie upublicznienie dokumentów.
2. Po co sprzątać bałagan jak wszystkie oczy są skierowane na Wisłę? W klubie źle działo się od miesięcy więc na ewentualne zacieranie śladów było dużo czasu jak było cicho.
3. Najbardziej realny zarzut dla zarządu to brak ogłoszenia niewypłacalności SSA w przeciągu 2 tygodniu od tego faktu. Mogą spalić nawet cały stadion razem z dokumentacją tutaj wystarczą papiery od wierzycieli + piłkarzy przecież nie jest tak że jedyna kopia umowy/wezwań do zapłaty znajduje się w siedzibie klubu.
Najbardziej realnie wygląda umowa wiązana z miastem i tutaj trzeba poczekać na rozwój wypadków. Majchrowski może nie lubić Wisły ale bankructwo w takich okolicznościach nie było by mu na rękę. Pytanie czy Tajemniczy inwersor jest w stanie zapłacić 12 baniek, które są potrzebne jako część umowy z miastem.
|