|
Może ten cały Vanna to jakis zwykły drobny cwaniaczek liczący na naiwnosc miasta i wyłudzenie jakiejś intratnej działki, pojawił się w Genui, chciał inwestowac swoje rzekome miliony w klub i przy okazji budować jakiś port w mieście, burmistrz go pogonił to i Vanna zniknął. Teraz próbuje w Polsce dla uwiarygodnienia znalazł sobie innych "biznesmenów" Pietrowskiego i Haltriga, uratuje Wisłę ale chce od miasta działki na budowę czegoś tam(ponoc jakiś hotel) oczywiście nie wie że nawet jak uda mu się spotkać z Majchrowskim to ten go wyśmieje , Vanna znowu zniknie, żadnego przelewu nie będzie a TS i Marzenka będą mogli baranom wmawiać że przecież znaleźli bogatego inwestora ale Majchrowski chce zniszczyć klub i co złego to nie my
|