Wiecie, to się w pale nie mieści co Sarapata narobiła z tym klubem. Już chyba nikt się nie dziwi tej jej osobistej ochronie.Wszyscy myśleli, że ona tylko nieudolnie zarządzała klubem pod dyktando kumatych, a ona wygląda na kutą na cztery nogi. Nigdy do niej grama zaufania nie miałem w przeciwieństwie do tych tutejszych szkodników robiących jej nachalnie klakę. Pusty śmiech człowieka ogarnia jak sobie przypomnieć, że ona i Dukat mieli być tym najlepszym co mogło spotkać Wisłę.
Tak po ludzku, nie wstyd wam panowie klakierzy

Co do tych śmiesznych inwestorków, to aż dziw że jeszcze są naiwni którzy się łudzą i czekają na
