|
Węszący przekręt wydaje mi się trochę przesadzają, jaki niby miałby być zysk z tego przekrętu? Odwrócenie uwagi od dotychczasowych indolentów za sterami? Bo zauważcie nie ma już czego buchnąć.
Natomiast zakup takiego klubu jak Wisła za takie frytki w dodatku w glorii ratunkowego to dla nawet średnio majętnej osoby zwyczajnie okazja. Spółka założona za 5000 PLN mająca się trudnić doradztwem stanowi pewnie tylko pośrednika między Wisłą a inwestorem którym jest Kambodżanin i jego fundusz, który podobno inwestuje w budownictwo. Stąd planowane rozmowy z JM czyli miastem. Może jakaś inwestycja na miejskich terenach w okolicach stadionu... Opcji jest wiele, a opinia tego który rzucił koło ratunkowe najstarszemu polskiemu klubowi już poszła w świat. Czy samo to nie jest warte 10 mln jurków? Dla kogoś z dalekiego wschodu o kim jeszcze tydzień temu nikt nie słyszał, a dziś siada do rozmów z prezydentem milionowego miasta w EU. Dla niego to jest okazja.
|