|
Cóż wciąż nie mamy potwierdzonych informacji tylko różnej maści informatorów cytujących się nawzajem.
Ja na to patrzę z takiej perspektywy - ktokolwiek to jest i tak musi na dzień dobry wpompować kupę pieniędzy. To szybko zweryfikuje jego wiarygodność. W konsekwencji kasa pójdzie na spłatę długów licencyjnych. Ergo zostaną spłaceni piłkarze.
Z tego punktu widzenia pecunia non olet. Oni zapracowali na tą kasę a nie chciałbym żeby Wisła upadła z długami wobec piłkarzy.
Każde wyjście z sytuacji w której byliśmy jest wyjściem.
|