|
No żeby to miało chociaż odrobinę pozytywny skutek, to są dwie opcje:
1. Jakimś cudem Noble i Alelega, dwa anonimowe fundusze, chcą kłaść duże pieniądze na Wisłę, bo tak.
2. To po prostu jakieś przejściowe słupy i zaraz wyjdzie docelowy właściciel, który chce inwestować w klub.
Niestety, zamiast dnia odpowiedzi, mamy dzień kolejnych pytań i atmosfera jest taka sama jak za Meresińskiego i Stecherta. To wszystko mocno śmierdzi. Dziwi mnóstwo rzeczy, choćby entuzjazm Baszczyńskich i Kłosów.
|