Wyświetl pojedynczy post
smiesznostek
Junior Member
 
Od: 12.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#12214
Stary 18.12.2018, 14:58
Dzień Dobry wszystkim
Tak sobie czytam to forum od dłuższego czasu i w ostatnim czasie widzę mnóstwo opinii o sprzedaży klubu. Albo euforia, albo skrajny pesymizm.

Jak będzie naprawdę czas pokaże. Jednocześnie pozwoliłem sobie napisać małą humoreskę, jak to mógł zarząd nowego właściciela szukać. Oczywiście proszę to czytać z dużym przymrużeniem oka.


" Stenogram z podsłuchu zamontowanego w siedzibie TS Wisła.
Data: 15 grudnia 2018
Osoby Dramatu:
Marzena S.
Damian D.
Infolinia.


Marzena: Damian, kurła ratuj, bo się pod tyłkiem pali, inwestora trza tylko szybko, jakiegoś silnego prężnego i z kasą, żeby i my na tym zarobili troszeczkę. Telefon by się przydał
Damian: Marzenka nie panikuj. Chłopaki na mieście byli to i telefon zdobyli. Nawet kilka, Szajsunki som i jakieś chujowe bo hujnawej ma napisane. Chcesz Hujnaweja? Przyda Ci się. Tanio opchnę.
Marzena: Oj durny ty, numer telefonu mi do kogoś silnego bogatego potrzebny a nie telefon
Damian: Marzena, ale patrzaj mi tu na szkiełko, tu jest po angielsku sity napisane. Jak po angielsku to chyba bogate jest. Weź dzwoń. Zawsze będzie piłkarzom powiedzieć, ze z kimś rozmawiamy, negocjacje prowadzimy, żeby w ....u nie poszli.
Marzena: Ty masz łeb Damian, ty masz łeb. Dzwonię


Marzena naciska widoczny na telefonie napis City


City: Tu automatyczna infolinia Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania. For English press 2.
Marzena: Coś mi tu dał Damian baranie jeden. O kurła, tips mi się odkleił i żem 2 nacisnęła. Co teraz?
City: Welcome to MPO the best …
Marzena: DAMIAN! ŁOMATKO oni tam po angielsku gadają, ty żeś kurs korespondencyjny angielskiego kończył, weź no tłumacz.
Damian: Marzenko tylko tak tym telefonem nie trzęś bo Ci reszta tipsów odpadnie.
Marzena: Kiedy się denerwuję
Damian: Marzena przedstaw się niech wiedzą z kim maja do czynienia
Marzena: Halo? SITY? Menadżer? To mówię ja Marzena. PREZES!!! Damian weź coś zrób bo on do mnie angielsku gada. Słuchawkę odłoży a my negocjować musimy. Tylko po angielsku, mów, żeby cię zrozumiał.
Damian: Heloł! MENADŻER? HELOŁ? Hmm, lisyn mnie. Jak odłożysz słuchawkę chuju to w....... masz po lekcjach, anderstand?
Marzena: To po angielsku było?
Damian: No po angielsku, anderstand?
Marzena: No ja anderstand, ale on to nie wiem. Ale słuchaj on coś tam gada dalej.
City: … we would like to present our …
Damian: Marzena! On lajk powiedział. Lajk jak na fajzbooku lajk, to znaczy że nas lubiom! Już nas lubiom.
Marzena: Damian, ale ty mnie zaimponowałeś tym angielskim teraz.
City: … our offer of city cleaning
Damian: Cichaj Marzena, bo się skupić nie mogę. Mówi, że mają ofertę city dla nas.
Marzena: Damian, z nieba nam ten telefon spadł.
Damian: Nie z nieba tylko z …
Marzena: nieważne, nie chcę wiedzieć pakuj się trzeba do Siti jechać.
Damian: Ale w kasie kasy nie ma na bilet, a Siti to daleko.
Marzena: Jak daleko?
Damian: No chyba za Słomnikami.
Marzena: To nie dojdziemy na piechotę?
Damian: No nie.
Marzena: To słuchaj plan jest taki. Dajesz przeciek do mediów, że negocjujemy. I niech nie mówią, ze to SITI, bo jak powiedzą że SITI to SITI serwie umowę. Tak tajna jest to umowa. I niech piłkarze się dowiedzą od dziennikarzy, że gruby temat jest i kasa będzie. Nam by nie uwierzyli ale żurnalistom uwierzą, bo przecież razem z nimi wódkę we Franticu piją. Dziennikarze na końcu i tak wszystko wypaplają, wiec jak coś jesteśmy czyści, powiemy, ze to przez nich nie ma umowy. Ważne żeby piłkarze na mecz w piątek wyszli i żeby kasa z biletów była. Wtedy my kasę myk i sru do SITI.
Damian: Ale do którego SITI?
Marzena: Jak najdalszego stąd Damian, jak najdalszego."


Mam nadzieję, że przynajmniej parę osób się uśmiechnie w oczekiwaniu na prawdziwie informacje.
Odpowiedz cytując