|
poprzestając na faktach a nie spekulacjach , to faktem jest ze Baszczyński swoją mordą firmuje "dobre wieści"
czyli opcje sa nastepujace (ha! jednak spekuluje)
- faktycznie coś pozytywnego jest prawie pewne bo bał by sie morde spalić
- jest dupa i koledzy (stolar,głowa) go poprosili żeby tchnął troche otuchy , żeby kupic troche czasu u piłkarzy , a moze nawet do negocjacji (tylko z kim?)
- coś jest na rzeczy ale patykiem na wodzie pisane, wiarygodne na poziomie stecherta/meresia, z tymże baszczu dostał obietnice stołka w nowym tworze więc tak sie napalił że stracił rozum
serce dyktuje opcje nr1 , ale pamiętając jak Marcin biegał z każdą pierdołą do Rogali w czasach około-Petrescowych to może rodzić pewne obawy co do jego intencji
a może sa na forum osoby które go znają osobiście (tak jak np znalazł się tutaj kolega Mielcarskiego zapewniający nas o jego wysokich walorach intelektualnych) i wiedzą jak tam u Baszcza z "ogarnieciem"
|