nie wiem, co mnie w żydkach bardziej śmieszy: czy to, że bardziej kręci ich nasz klub, niż ich własny, czy to, że nie mają pojęcia, że jak wysyłają te ich bieda-maile do jakiś firm, aby niby je odstraszyć, to są one wyłapywane przez serwery i oznaczane jako spam, więc nie docierają do nikogo

ale tego nie zrozumiesz, to trzeba się urodzić z taką chorobą, zwaną potocznie niedojebaniem umysłowym.
Czy też macie wrażenie, że od czasu Meresińskiego wsiedliśmy do jakiegoś roller-coastera, który za cholerę nie chcę się zatrzymać? Ech, a za Cupiałą było tak spokojnie
