|
Dedukując (lepiąc ze sobą fakty), może tak być jak @Stelio wspomniałeś. Zresztą ja tak samo o tym myślę, tylko cały czas podświadomie zaklinam rzeczywistość i trzymam się tego, że życie czasami zaskakuje. No i w tym przypadku jest jakaś szansa, że może tak wszystkich nas zaskoczy. Też mi się wydaje, że jeśli miałaby być jakaś potężna firma zagraniczna, to taka klauzula w tym wypadku zwyczajnie nie miała by sensu. No chyba, że nie wiem jest notowana na giełdzie itp. Lecz to też nie do końca tak. W przypadku polskiego - poważnego - inwestora, może już bardziej, bo w Polsce jeszcze działa taki brak transparentności połączony z zasadą nie wychylania się. Jeśli zaś Wisła będzie oddana jakiemuś "nołnejmowi" z jakiegoś azjatyckiego kraju, albo jakiemuś mydłkowi z kraju o PKB mniejszym niż Kraków to będzie to cholerny i bolesny strzał nawet nie w stopę, tylko w głowę. Taki nie do końca celny, bo będziemy umierać powoli, aż do IV ligowego oczyszczenia.
|