Jestem sceptyczny (ale ogolnie taki jestem z natury) i dopoki nie zobacze oficjalnego komunikatu o podspisanym porozumieniu i potwierdzeniu go przez obie strony taki pozostanę.
Mało wiarygodne wydają mi się informacje o spodziewanym kupcu/inwestorze który ma ocalić Wisłę w kontekście rozmów z zeszłęgo tygodnia, które już były same w sobie desperackie. Ich rezultat był wynikiem oceny sytuacji finansowej Wisły a nie braku woli do porozumienia lub jakis konkretnych warunków prawnych bądź biznesowych. Jeszcze pare dni temu nikt o innym potencjalnym zainteresowanym nie slyszał wiec nie sądze by w totalnej tajemnicy zarząd TS równolegle prowadził aktywne negocjacje z innym podmiotem. Za o wiele bardziej prawdopodobne uważam iż to ściema. Może jest jakiś sponsor ktory sypnie pare baniek , ugasi nieco pożar i pozwoli przetrwać może do lata (tylko nie wiem co mialby dostać w zamian

). Tylko że takich altruistów to nawet nie ma na siepomaga.pl ....