DysoN napisał(a):

|
Wdg nie ma żadnej korporacji moim zdaniem. Korporacje nigdy nie robią takich numerow jak kupowanie kota w worku za pięć dwunasta. Audyt musiałby być z pół roku temu a umowa przejecia bylaby dyskutowana jeszcze wczesniej. Żadna rada nadzorcza odpowiedzialna przed akcjonariuszami nie zrobiłaby nigdy nic podobnego. W grę wchodzi (potencjalnie bo i tak w to nie wierzę) tylko taki inwestor który praktycznie jednoosobowo taka decyzję jest władny podjąć i wziąć za to odpowiedzialność majątkiem własnej firmy lub prywatnym.
|
Oooo... przeczytajcie, bo DysoN dobrze piszę.