|
Cupiał może i miał plecy w służbach, ale poza tym bardzo się bał czegokolwiek, co mogłoby zagrozić bezpieczeństwu jego i jego rodziny. Wykupił całą ulicę w Myślenicach, żeby mieć spokój. Cała rodzina była wożona z ochroniarzami. Bywało tak, że nauczyciele w szkole, do której chodziła któraś z jego córek, byli trzepani na wejściu przez nadgorliwych goryli.
Chyba któremuś z jego znajomych porwano dziecko i od tego czasu zawsze oglądał się za siebie.
|