|
Paradoksalnie, ta decyzja potencjalnych inwestorów o wycofaniu się z przejęcia Wisły ma tez pozytywny skutek.
Wygląda na to, że wielu ludzi wreszcie przejrzało na oczy, po ujawnieniu zadłużenia znacznie większego niż to, o którym mówił zarząd.
Fala oburzenia jaka się wylała (słusznego zwykle) nie miałaby miejsca, gdyby inwestorzy się dogadali.
Może jeden z drugim by zwrócił uwagę, że kupują kosmicznie zadłużony klub, że TS z miśkami do tego doprowadził, ale zasadniczo dominowałby radość, a ci z trzeźwymi uwagami byliby wysyłani na druga stronę Błoń.
I układ by sobie trwał, MS by się zabezpieczyła przy sprzedawaniu, by nikomu nie przyszło do głowy wyciągać jej działań, kumateria dalej robiłaby swoje, a ciemny lud zasilałby puszki i inne akcje.
Czy ta utrata wiarygodności pewnego środowiska przełoży się na jakąś rewolucję czy odnowę społeczności kibiców, tego nie wiem i raczej nie jestem dobrej myśli, ale chyba pierwszy raz od dawna jest na to prawdziwa szansa.
|