|
Wszyscy chcieliśmy wierzyć że będzie dobrze. Pewnie większość cieszyła się nawet, że misiek z Ruchem rosną w siłe, bo dzieki temu Wisła mocniejsza będzie na mieście a żydy w odwrocie.
Racjonalizowaliśmy sobie jak umieliśmy, żeby tylko trzymać się tej nitki nadziei na lepsze jutro. I z agresją atakowaliśmy tych, którzy nas tej nitki chcieli pozbawić.
Ale nic..Wisła nie zginie..za duży klub, za duże miasto. My nie jesteśmy Polonią, a żydy to nie Legia. Za długa historia, zbyt wielu kibiców, za duże miasto żeby Wisła przepadła.
Nacierpimy się w niższych ligach, ale w sumie..
Gdyby ktoś wam w połowie lat 90tych powiedział, że przez ponad dekade będziemy w kraju absolutnym hegemonem, 8 mistrzostw Polski, niezapomniane występy w Europie..a potem czeka nas spadek..
Pewnie i tak byśmy to wzieli w pakiecie
|