czaro napisał(a):

Umówmy się, że nikogo nie przejrzeliście, bo przez dłuższy czas nie było powodu - albo przynajmniej nie było powodów większych niż w dawnych czasach - by kogokolwiek przeglądać. Jednoznaczna, bo to też istotne słowo, kompromitacja zarządu to są już dopiero ostatnie miesiące, jeśli nie tygodnie.
|
Czy otaczanie się ludźmi związanymi z Miśkiem to nie była jednoznaczna kompromitacja zarządu? Czy ten fakt nie dawał do myślenia? Nie było powodu by cokolwiek podejrzewać, że coś jest nie tak? Naprawdę tak uważasz?
brak słów...