czaro napisał(a):

Umówmy się, że nikogo nie przejrzeliście, bo przez dłuższy czas nie było powodu - albo przynajmniej nie było powodów większych niż w dawnych czasach - by kogokolwiek przeglądać. Jednoznaczna, bo to też istotne słowo, kompromitacja zarządu to są już dopiero ostatnie miesiące, jeśli nie tygodnie.
Lepsza Wisła niefachowa i biedna, niż Wisła żadna. Liczyłem na to, że ludzie z TS będą się uczyć na błędach i że choćby ze względu na to, że sami mają w tym materialny interes, nie zniszczą spółki. Jak widać, przeliczyłem się. Jeżeli - pomimo tego, że wszyscy teraz przyznają, że byli mądrzejsi i trzeźwiejsi - wprowadziłem kogoś w błąd, to przepraszam.
Wątpię, aby ta najbardziej skrajna teoria (Stechert to byli zbawcy, na których się nie poznaliśmy, a Miga był drugim Wallendrodem) była prawdziwa, ale ponieważ moja ocena TS okazała się błędna zostawiam was z tą myślą.
Odpowiadając: nie jestem związany z TS. Nie czułem się też nigdy klakierem TS. Rozumiem, że jestem kojarzony z określonym poglądem i że ktoś może nie mieć ochoty ze mną rozmawiać. Internet, nie internet, nie będę się narzucał.
A jeżeli chodzi o osoby (czy też osobę, bo to chyba ta sama postać), która tam wyżej tak krzyczy: widzisz, ty zostaniesz ze swoimi wulgaryzmami, a ja z poczuciem, że nawet kiedy się myliłem, to wciąż myślałem bardziej racjonalnie niż ty.
|
No cóż liczyłem na jakaś małą refleksje z Twojej strony. Myślałem (widać mylnie), że jest Ci w jakiś sposób po prostu przykro,że przez tyle miesięcy krytykowałeś ludzi, którzy widzieli jak się okazało po czasie więcej od Ciebie ale zamiast tego wypisujesz ze myślałeś racjonalniej niż inni. Przykre.