|
Ja chciałem tylko powiedzieć, że Wisła nie umarła przez te dwa lata, tylko znacznie wcześniej. Gdy kumaci się panoszyli na trybunach i robili syf wokół klubu, Cupiał ich co prawda nie dopuszczał do struktur, ale i nie walczył, bo nie chciał mieć trybun przeciw sobie. Wszędzie w Polsce tak jest, ale u nas skala patologii była największa.
Trudno winić normalnych kibiców, bo jakie mieli instrumenty do walki z tym procederem? Będą się z nimi bić? Strzelać? Zwykli kibice mają za dużo do stracenia i nie będą ryzykować.
To dlatego uważam, że ten upadek to nasza śmierć. Nowa spółka będzie w rękach kumatych, a im nikt przyzwoity pieniędzy nie powierzy, bo przecież tylko skończony idiota wybuli krwawice na dresa który nie różni się niczym od rumuna, który mi pucuje lampy, gdy stoję na światłach.
A kumaci przejmą władzę, bo z Sarapaty się zrobi kozła ofiarnego i omami naiwniaków, jak zawsze zresztą.
Fajnie było, ale to koniec. I w czwartej lidze zgnijemy.
|