heoij napisał(a):

Jak konkubina Miśka była zatrudniona w księgowości klubu to sobie dopowiedz resztę do jakich dziwnych firm mogła wędrować kasa...
Konkrety? Może kiedyś prawda wyjdzie na jaw, jak ktoś nie będzie się bał, że mu spalą samochód albo go pobiją.
|
Dlatego pytam o konkrety, bo wszyscy piszą, jakby wszystko wiedzieli, a nikt nie zna faktów.
Od początku podchodziłem z dużym dystansem i bardzo nie podobało mi się, że tyle osób w tak bezkrytyczny sposób ufa TSowi. Wiadomo, że WSH nie są święci, różnych rzeczy mógłbym się po nich spodziewać. Jestem w stanie uwierzyć, ze komuś spalili auto, kogoś zastraszali, kogoś pobili, nawet byłbym w stanie uwierzyć w wykopanie zwłok Człowieka z grobu. Ale nie wierzę, że okradali własny Klub.. Jeszcze na jakieś drobne kwoty, albo, ze po znajomości będą zlecać usługi na rzecz Klubu zaprzyjaźnionym firmom - ok. Ale kilkanaście/ kilkadziesiąt milionów? Chyba są na to za ciency w uszach.. Jak uprać taką kasę?