Krotochwila napisał(a):

Wygląda na to, że ma miejsce wydarzenie bez precedensu w skali świata. Ludzie mieniący się kibicami Klubu o 112-letniej tradycji, wykorzystując jego trudną sytuację okradali go tak długo, aż ten padł na twarz bez życia.
I nie miejcie złudzeń - część z nas ponosi za to współodpowiedzialność.
A SKWK ponosi odpowiedzialność bezpośrednią.
|
Otóż to, zapomniałem wspomnieć o tym rakotwórczym stowarzyszeniu, które w sposób "dziwny" działało od kilku dobrych lat.
Krotochwila napisał(a):

Upadek trwał kilkanaście lat. Ostatnie dwa lata to tylko ostatnie stadium tego procesu. Sygnałów była cała masa. Nikt nie pisnął słowa. Milczały wszystkie kibicowskie organizacje z SKWK na czele. Dopiero przeciętnej klasy dziennikarzyna z Rzeszowa podniósł larum. I chociaż w sposób daleki od doskonałego, warsztatowo potykając się o własne nogi, to jednak pokazał czarno na białym, co się w tym Klubie dzieje. I co? Zrozumieli wszyscy - miasto, inwestorzy, sponsorzy, piłkarze, cała Polska zrozumiała. Tylko kibice Wisły nie zrozumieli atakując, nie tych co trzeba. Jadczaków, Migów, Majchrowskich, TVNy, Wyborcze - wszystkich tych, którzy akurat NIE ZARZYNALI będącej już wtedy w agonii Wisły. A nad tymi, którzy Wisłę, już wtedy w stanie agonalnym ZARZYNALI roztoczyli rozkoszny parasol milczenia albo radośnie trywializowali skalę problemu.
K...a, co za dramat, że spora grupa kibiców nawet na pogrzebie nie zrozumie co zabiło ich ukochany Klub.
|
Lepiej się tego opisać nie dało, zgadzam się w 1906%.