wiesniak842 napisał(a):

|
Najlepsze w tym wszystkim jest to, ze tak naprawde nikt nic nie wie. Pytasz o Adama i Ewe, ja moge zapytać o wielki wybuch, co bylo przed nim, skad wzial sie kosmos, taka sama uzyskasz odpowiedź od naukowcow, nienaukowcow i obojetnie kogo. Nie wiadomo. Wszystko predzej czy później sprowadza sie do kwestii wiary. Jeden wierzy w wielki wybuch, inny w Boga, jeden w malpe, inny w Adama i Ewe. Wy mylicie przede wszystkim pojecia. Nie z wiara macie problem tylko z religia. Bedac agnostykiem, ateista czy kimkolwiek innym przecież tez wierzysz w racje takiej formy swiatopogladu.
|
Czemu mylę pojecia? Jeśli jakaś teoria jest niepoparta dowodami, to należy to odrzucić i już. Nieważne, czy to teoria naukowców, biblii, czy scjentologów. Pewnie, że nie wiadomo skąd się wział świat. Więc tym bardziej nie powinno się postulować czegoś w stylu Bóg.
@Kocur ""By mówić o odejściu z Kościoła trzeba wiedzieć, czym jest Kościół...""
No pewnioe, tylko zauważ, że ja nie napisałem słowa przeciwko KK, a jedynie przeciwko wierze. Nawet jeśli KK nie jest w żaden sposób zły itp to nie zmienia faktu, że fałszywość chrześcijaństwa automatycznie powoduje, że Kościół jest zbędny. Skoro jego podstawa (biblia) nie jest prawdziwym, natchnionym dziełem Boga,.
"plucie na Kościół kończy się jak człowiek leży umierający - zwłaszcza ktoś bliski."
Kto pluje? Poza tym, jeśli uważasz, że ludzie na łożu śmierci zmieniają poglądy to jesteś błędzie. Nie tylko z autopsji, ale nawet książek ks. Kaczkowskiego wiem, że to tak nie działa.