szprotson napisał(a):

ale przecież argumenty przebijają każdą zbroję...
nie chce Y za osobę która będzie miała wpływ na kształtowanie polityki sportowej klubu, ponieważ w poprzednim klubie jak pracował spalił za sobą wiele mostów, układał się i przejadał hajsy jak komentował mecze to nie chwalił Wisełki
|
nie pojmuje dlaczego to sprowadzasz do absurdu
nawet jeśli grzegorz miałby kompetencje do prezesowania (czego nie wiemy) to akurat to czy nas "lubi" w szeroko pojętym tego słowa znaczenia, chyba ma jeszcze spore znaczenie czyż nie ?
ja przynajmniej selekcjonując ludzi poza kompetencjami patrze na "attitude"
bo jak mówi stare porzekadło nie chcieć to gorzej jak nie móc