Każdy widzi, że TS sobie nie poradził, a od przejęcia spółki zależy los Wisły. Co więcej, atmosfera i nepotyzm w spółce nakazują zastanowić się nad losem samego TS i potrzebą jego czyszczenia. Ale te porażki nie uzasadniają braku myślenia i wulgaryzmów/złośliwości. Kilka razy wszedłem na forum innych klubów, m.in. Cracovii. Ja tak rozmawiać nie chcę i proponuję wszystkim, aby wymagali od siebie czegoś więcej. Chcemy być lepsi? Jesteśmy? No, to rozmawiajmy jak ludzie, a nie rynsztok.
Dla mnie hitem jest ta wypowiedź z sąsiedniego tematu:
petred napisał(a):

|
Wydaje się, że dzięki miastu które upomniało się o swoje (....) wyszło szydło z worka.
|
Tak! Podziękujmy miastu, że zadusił Wisłę. Czekam jeszcze na zwolenników Stecherta, inwestora, któremu zły TS nie chciał oddać klubu. Cupiał wiedział co robi, że chciał Niemcom oddać Wisłę, ale kibole jak zwykle namącili...