|
Nikt poważny nie miał szans przejąć od BC Wisły. Nikt poważny, który chciałby normalnie prowadzić klub bez ciągłych awantur na trybunach. Nikt się w w 2016 nie zgłosił, bo wszyscy wiedzieli, że byłyby ogromne kłopoty z gangusami. BC był w podbramkowej sytuacji i taki Mereś spadł mu z nieba /tak mu się wydawało/. Wyobraża ktoś sobie, by taki pętak Mereś, a tym bardziej Marek Citko nie daliby nogi gdyby ktoś ich delikatnie nacisnął? Citko pewnie nie miał o niczym pojęcia. Myślał, że będzie sobie ot tak dyrektorował w dużym klubie. Skoro taka była determinacja gangusów, że aż odwiedzali BC, to myślicie że pozwoliliby pętać się po klubie bez ich zgody takiemu Meresiowi? Myślcie.
|