Wyświetl pojedynczy post
adfurle
Senior Member
 
 
Od: 09.2018

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#11004
Stary 09.12.2018, 10:41
Gdyby ktoś chciał robić własne interesy w klubie, to tacy jak Meresiński i Stechert powinni spaść jak z nieba, albo trzeba by było ich wymyślić. Mereś załatwił dwie sprawy od razu. Po pierwsze wystarczyło, że się pojawił prosto z d..y i już TF miała komu oddać klub, bo TS-owi wyraźnie nie była skłonna go przekazać, a po drugie, misja TS-u odzyskania klubu wzbudziła pewien podziw nawet wśród niedowiarków vel lemingów bezczelnie wątpiących w możliwości TS.


Potem znowu nagle /zaraz przed wygaśnięciem klauzuli o wykupie klubu za 40 baniek/ pojawia się jakiś Bernatzky czy jak mu tam było i chce niby wyłożyć jako pełnomocnik Stecherta te 40 mln /niby skąd miałby je wziąć?/. Póżniej tłumaczono to tym, że oni chcieli tylko zerknąć do dokumentów i wyciągnąć wielkie tajemnice klubu. Jakie to sekrety miałyby być? Pewnie te, który wywołałyby III wojnę światową. Koniec końców atak wrażych sił na twierdzę wiślacką został odparty, a pani prezez z Dukatem jako osobą towarzyszącą mogli się sycić wręcz sławą przeora Kordeckiego, który bronił Częstochowy. Tak więc lemingi twitterowe i foromowe znowu dostały kopa w dupę i nauczkę na przyszłość, by ukochany zarząd zostawić w spokoju i debilnie się nie czepiać. Zarząd zyskał czas na parę lat , a pani prezes mogła "romansować"biznesowo z pewnym nartobiegaczem-amatorem, który broń Boże nie chciał mieć większości w klubie, a tylko sobie pobyć współwłaścicielem klubu
i dopisać sobie tę przygodę do rejestru innych przygód jakie zaznał w życiu.


Niestety, wszystko pierdyknęło, bo służbom zachciało się szukać jakichś tam flag w budynkach klubu. Otwarły się wrota i zaczęło śmierdzieć i nikt nie mógł już mimo próby rozpylania aerozoli zapachowych powstrzymać tego zapaszku. Do tego jeszcze niejaki Jadczak dorzucił do pieca i zrobiło się całkiem nieprzyjemnie. Miejmy nadzieję, że plotki o pseudo Rejtanach broniących dostepu do stajni Augiasza, to tylko głupie plotki. Ojej!
Odpowiedz cytując