czaro napisał(a):

|
I jeżeli tak jest to okazuje się, że nawet paraliż decyzyjny związany z jej odwołaniem nie był złym pomysłem, tylko że a) to może być tylko tzw. fakt medialny, b) kto miałby teraz odwołać zarząd i poprowadzić rozmowy, jeśli to TS by odwoływał, a chętnych do zwijania Wisły nie ma.
|
Paraliż decyzyjny to jedna z bajek. Mamy dwóch członków zarządu i możliwość jednoosobowego zarządu w przypadku odwołania jednego z nich. Mamy możliwość oddelegowania członka rady nadzorczej.
Drugą bajką jaką ktoś z niewiadomego powodu tutaj (i na TT) rozprowadzał było to, że Sarapata chciała zrezygnować, ale RN nie przyjęła rezygnacji. W Polsce rezygnację z zarządu składa się w trybie umowy zlecenia z KC - przyjmujący zlecenie może je wypowiedzieć w każdym czasie, a do skuteczności rezygnacji jako czynności jednostronnej jej przyjęcie czy też nieprzyjęcie przez jakiś inny organ bądź pozostałych członków zarządu jest kompletnie bez znaczenia.