MackoKurko napisał(a):

x osób napisało i dowiodło tu, że za obecny stan rzeczy odpowiada wiele różnych osób + niesprzyjające okoliczności + osoby, wykorzystujące położenie Wisły, w tym miasto;
następnie x osób stwierdziło, całkiem zdroworozsądkowo, że nie ma sensu w tym konkretnym momencie szukać winnego, a tym bardziej robić rozliczeń, bo trzeba ratować, co się da i paraliż decyzyjny to najgorsze, co mogłoby się przydarzyć (pomijam fakt, że krzykaczy w internecie nikt nie słucha, po prostu zużywacie klawiaturę; a także, że spójnej wersji z proporcjonalnym rozkładem winy nigdy nikt nie ustali);
innymi słowy, dowiedziono, że irracjonalne jest podejmować ww. tematy;
ale wciąż znajdują się filozofowie odkrywający na nowo sedno problemu (kto za to odpowiada?) albo przekrzykujący się,
kto jest głupi, bo nie widział nieudacznictwa, a kto mądry, bo widział.
Litości.