|
Jakie Wy sobie nadzieje jeszcze robicie? To koniec Wisły Kraków. IV liga nas wita i oby na tym się skończyło.
W ogóle ktoś przy zdrowych zmysłach sądził, że banda dresów i karków jest w stanie udźwignąć klub? To mu gratuluję. Sarapatę widziała, jak rośnie dług, ale w mediach opowiadała, że Wisła nie jest na sprzedaż i podniosła sobie pensję - to przecież nie jest przeoczenie czy zwykła głupota, a zła wolą i działanie na szkodę klubu. Wszedł TS po Cupiała i zabrał co jeszcze w klubie było, zaraz się wyniosą i nawet w dupę ich kopnąć nie zdążycue, a w ich miejsce przyjdą inni, tacy sami, tylko wcześniej stojący na bocznym torze, zwalą na poprzedników i będą doić garstkę naiwnych kibiców, którzy jeszcze zostaną i będą wspierać klub wierząc w odbudowę.
To koniec. Tylko cud nas może uratować. Nie wiem, może ktoś trafi główną wygraną w eurojackpot, albo jakaś firma stwierdzi, że pora wywalić trochę kasy w błoto tylko po to, by pasiaków dupa bolała, sami wiecie, jakie są na to szansę.
Cieszmy się ostatnimi chwilami Wisły w ekstraklasie. Aż może się przejdę pożegnać na stadion, już przeboleję, że ktoś spuści moje pieniądze w kiblu w trzy minuty po zakupie biletu.
|