masada napisał(a):

Ogólnie się zgadzam, bo przyznaję, że teraz wychodzi na Twoje, tylko nie zapominajmy proszę o paru rzeczach.
Ta cała sytuacja miała swoja dynamikę: nawet trochę broniłbym tych płaczków, którym oczy krwawiły za późnego Kiko, bo zwyczajnie z tą dzidą na Carlitosa naprawdę krwawiły, poza tym wtedy mało kto zdawał sobie sprawę, że Carillo i wszystkie pomysły Junco były aż tak ponad stan, zwłaszcza, że komunikaty od Sarapaty płynęły zgoła inne i ludzie przyjmowali je za dobrą monetę, a tu na forum dominowało poczucie, że wychodzimy na prostą (w co akurat nie za bardzo wierzyłem i dawałem tu wyraz).
|
Propaganda sukcesu w klubie była zbyt duża, fakt. Jednak mnóstwo osób ma do dziś chore oczekiwania.