Gin napisał(a):

|
Nie ma osób nie zastapionych a mam wrażenie że nie już nikt nie chce z prezesowa rozmawiać. Jak firma źle funkcjonuje to się zbiera Rada Nadzorcza i odwoluje Prezesa proste
|
I według Ciebie zmiana prezesa poprawi naszą sytuację jak?
I nie, nie masz racji. Zwolnienie Prezesa żeby motłoch się cieszył to jest jedno z głupszych zagrań na tym etapie, ponieważ nowy i tak niczego nie zmieni. Zresztą, nie znajdziesz chętnego do prezesowania za darmo spółce która za miesiąc najprawdopodobniej się zwinie. Zwłaszcza takiej jak Wisła.
Rozumiem, że masz podświadome poczucie że kogoś należy ukarać i tym kimś jest Sarapata. To prymitywne ale naturalne uczucie. Też mnie niektóre decyzje z przeszłości doprowadzają do szału. Tyle, że tu nie chodzi o to żebyś Ty i kilka innych osób mieli pustą satysfakcję, tylko żeby w jakimś kształcie Wisłę uratować.
Jeżeli Cię to pocieszy "zwolnienie" Sarapaty to dla niej żadna kara, raczej wyciągnięcie z gównianej sytuacji. Niewielu znajdziesz chętnych do zgaszenia światła w klubie tak zasłużonym i znanym jak Wisła. Zwłaszcza za darmo.