wolfy napisał(a):

O tym pisałem - spokojnie utrzymywaliśmy się w pierwszej 8-ce, ale dla rozpieszczonych kibiców sukcesu to było nic nie warte. Zarząd ugiął się przed nagonką prasową i histerią internetowych ....usiów którym "oczy krwawiły". Widzę, że nadal zero refleksji, więc napiszę jak dziecku w nadziei że może kiedyś dotrze: dla nas spokojne utrzymanie to niezmierny powód do szczęścia i "ho ho". Tak samo było rok i dwa lata temu.
Zatrudnianie dwóch trenerów na raz to była patologia na którą nas nie było stać. Nie ważne kto by był tym drugim. Zwłaszcza jeśli nie płaciliśmy pierwszemu, a przecież nadal wisimy pieniądze Kiko. A właściwie Kiko, Stolarczykowi, być może Wdowczykowi i Carillo.
Serio to takie trudne? To może analogia która ma szansę trafić: brakuje Ci kasy na czynsz i jedzenie, kupujesz żołądkową gorzką, po chwili stwierdzasz że to poniżej Twojego poziomu i kupujesz wino za dwa tysiące. Kończy się komornikiem i bezdomnością.
|
Tu się akurat nie zgodzę, bo gdyby hipotetycznie za Kiko dano pracować Sobolowi lub zatrudniono już wtedy Stolarczyka, to nasz budżet by nie ucierpiał. Byłby to jeden kontrakt +20k a nie 100k + Palcic i Mitrović.
Jak dobrze wiesz, Carrilo był już w "planach' w styczniu, tyle że wtedy był już po słowie w innym klubie. Jak dla mnie, Zarząd nie tyle dał się ponieść 'histrerii kibiców', jak 'fantazji Junco" który z Wisły chciał zrobić fabrykę... dla menagerów. Przykre ale prawdziwe. Pomiędzy Valckxem a Junco trzeba postawić znak równości i nigdy więcej zagranicznych 'dyrektorów' sportowych z obyciem w wielkich klubach.
Tak nawiasem mówiąc raczej nam to szybko nie grozi.
Z resztą się zgadzam.