regan napisał(a):

|
Dokladnie. I kilka mijajacych sie z faktami...
|
Może napisz które?
Bo to pytanie jest jak najbardziej zasadne:
Cytat:
Bogusław Cupiał nie zostawił klubu w beznadziejnej pozycji. W szatni pozostali wartościowi piłkarze. Richard Guzmics w styczniu 2017 r. został sprzedany do YB Funde za milion euro, a Peter Brlek, w sierpniu tego samego roku - do Genoa FC - za 2,25 mln euro. W spadku po Cupiale został też jedyny reprezentant Polski - Krzysztof Mączyński, sprzedany przez zarząd Sarapaty do Legii, za 400 tys. euro. Zatem z tej trójki piłkarzy, odziedziczonych po Cupiale, klub zyskał prawie cztery miliony euro - dokładnie 3,65 mln euro. Licząc średnio po 4,30 zł, bo taki był przeciętny kurs eurowaluty w tamtym czasie, daje nam to kwotę 15,7 mln zł. Znacznie wyższą od tej, na jaką zadłużył Wisłę jej poprzedni właściciel.
Z jakiego więc powodu, po dwóch latach i trzech miesiącach rządów Sarapaty, Wisła jest w agonii, nie płaci piłkarzom i pracownikom, a jej długi (w interii jest błąd) szacuje się na 24-25 mln, a niektórzy nawet twierdzą, że ponad 30 mln złotych?
Czytaj więcej na https://sport.interia.pl/klub-wisla-...mpaign=firefox
|